ZACIEKŁOŚĆ PROROKA

Leon książę Sapieha mówił o tym samym, jakkolwiek nie z kasandryczną zaciekłością proroka katastrofy, lecz z chłod­nym dystansem ironisty (na który zresztą Krasiński umiał się również zdobyć, przede wszystkim w listach). Oto relacja o za­wiązywaniu gwardii narodowej we Lwowie w 1848 roku: „W tym ruchu przewodził Jan Dobrzański. Wpadł on wtenczas | w taki stan egzaltacji, że począł po ulicach wołać, że Stadion w imieniu rządu ogłasza przywrócenie Polski w dawnych gra­nicach. Czy on to mówił już w stanie gorączkowym, czy też j pomiarkowawszy, że skompromitował się tym mówieniem, i udawał później wariata, dość, że przez kilka dni potem nie I wychodził z domu pod pozorem zapalenia mózgu. Przez te dnie J na ulicach ogłaszano co kilka godzin biuletyny ostatnie jego | zdrowia. Amatorowie (ze szlachty) odbywali wartę pod jego j domem z dobytymi pałaszami. Zimno na to zapatrującemu mogło się wydać, że cały Lwów jest wielkim domem obłąkanych.”  Trudno nie zauważyć w tej opowieści również dystansu społecznego księcia wobec radykalnego dziennikarzyny, niepoczytalnie zemocjonowanego wydarzeniami, których nie po- i trafił — zdaniem swego wyniosłego antagonisty — opanować i własnym wątłym rozumem, nie wspieranym ani rodowym, ani | historycznym doświadczeniem.

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.