WYJĄTKOWE UCZULENIE

Ludwik Mierosławski był wyjątkowo uczulony na literacko–teatralną stronę Wiosny Ludów: znał się na literackiej pro­fesji, bo ją sam uprawiał, a jednocześnie — jako zawodowy pragmatyk rewolucji — obawiał się ciągle, by rewolucyjne za­pały tłumów nie wyczerpały się w literackich figurach i sym­bolach. Stąd też zjadliwie wykrywał — wydawałoby się w naj­bardziej nawet wzruszających momentach rewolucyjnej egzal­tacji — poetycki frazes, nie mający ani pokrycia, ani kon­sekwencji w czynie. Opisując wyzwolenie siebie i swych to­warzyszy z więzienia przez lud berliński w dniu 20 III 1848 użył następujących zwrotów: „okresy rewolucyjnej liryki”, „re­wolucja nie może się skończyć teatralnym pochodem, jak w Niemej z Portici” (aluzja do opery Aubera), „podczas gdy rozgrywał się ten wstrząsający a śmieszny melodramat”… Sam zaś moment otwarcia więzienia i zetknięcia z tłumem wyba­wicieli przedstawił następująco: „Czy ta zbawcza zawierucha przyprawiła mnie o zawrót głowy, czy też wszyscy ci ludzie o    tkliwych sercach utracili mowę w tym ich wielkodusznym delirium, dosyć że przez kwadrans miałem wrażenie, że dla wyrażenia swych myśli posługują się tylko łkaniem i rucha­mi rąk.”

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.