TRIUMFALNY POCHÓD

Przygotowywano pochód triumfal­ny. Bębny rozbrzmiewały fantastycznymi rytmami. Dwaj mło­dzi ludzie, siedząc na pięknych koniach ze stajni królewskich, jechali na czele pochodu. Tron niosło na barkach czterech ro­botników, za nimi postępował tłum. W ten sposób przebyli park, plac Zgody i cały szlak bulwarów. Tłum, uzbrojony w piki, z których ostrzy zwisały purpurowe, adamaszkowe, bro­katowe strzępy dworskich strojów i liberii, wywijając bagne­tami i szablami, na których zatknięto kawały mięsa, chleba, słoniny, puste butelki wyniesione z kuchni i piwnic królew­skich, szedł naprzód śpiewając Marsyliarikę. Przy każdej ba­rykadzie zatrzymywał się i wówczas tron ustawiony na kra­wężnikach służył jako trybuna dla jakiegoś ludowego pyskacza. Wreszcie po przybyciu do Bastylii ustawiono go u stóp kolumny lipcowej. Przez dłuższą chwilę rozbrzmiewały bębny. Przyniesiono kilka polan suchego drewna, z których ułożono stos. Podpalono go. Wzniósł się jasny, trzaskający płomień natychmiast otoczyło go rozradowane koło.

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.