SŁOWA W PAMIĘCI

Ledwo pomagał sobie oczyma. Słowa wybiegały z pamięci w dobrze ustalonym porządku. Ale dziś wybiegały wolniej, dźwię­czały jakimś osobliwym naciskiem. «Trofeami świata są ofiary*. Zadrżał od nagłego przypływu podniecenia. Na to, by złożyć ofiarę, nie trzeba być uczonym. […] Lecz jeśli miłość ma rzą­dzić plemieniem człowieczem… Miłość, a nie nienawiść? Tak, wówczas musi usunąć zło, powalić starego nieprzyjaciela Boga. Zamknął książkę, odłożył na łóżko. Leżał z zamkniętymi oczy­ma. Dlaczego otworzyła się akurat na tej strofie? — my­ślał.” Oczywiście, Bóg przemówił do niego w ten sposób. Bóg tego chciał. „Wybrał go na mściciela, na narzędzie sprawiedli­wości. Jeszcze idąc do powstania czuł niejasno, że przeznacze­niem jego jest jakiś wielki gwałtowny czyn, który wstrząśnie światem.”

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.