REWOLUCJA LITERACKA

W noc listopadową działy się same wydarzenia symboliczne. Albo przynajmniej bardzo szybko za takie właśnie zaczęły uchodzić. Dziś w naszych wyobrażeniach cała Warszawa nocy listopadowej usiana jest gęsto symbolami. Tak można też ro­zumieć lampki-znicze rozpalone i płonące wieczorem 29 listopada 1980 roku w Parku Łazienkowskim i dalej aż do Arsenału, na trasie biegu, przemarszu, pochodu podchorążych sprzed półtora wieku. To były właśnie świecące punkty symboliczne, i nagrobne, naziemne gwiazdy nie wygasającej narodowej symboliki, przypomnienia tamtych cieni: postaci, gestów, sytuacji. Moje rozważania chcę zacząć od rozmyślań również nad taką i sceną symboliczną, która oczywiście zwróciła, bo musiała zwrócić, uwagę Wyspiańskiego. Gdyż właśnie w noc listopaiową odbyło się także wyjątkowo wyraziste starcie historii z teatrem. Ta historia, o której tak często mówimy w terminach dramatyczno-teatralnych i która lubi się zamieniać w barwny spektakl, nagle okazała się wielką przeciwniczką tea­tru. Jak i dlaczego? Właśnie te okoliczności i ich konsekwencje nabrały wymowy symbolicznej. I o nich chcę mówić przede wszystkim.

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.