POZA TRAGIZMEM

Poza tragizmem Mickiewicz nie miał nic do zaofiarowania swym wielbicielom, gdy wydawał poemat w r. 1829. Został on wówczas przez nich zrozumiany — bez żadnej tragicznej perypetii — jako wezwanie do powstania. Powstańcy listo­padowi wręcz przypisywali autorstwo insurekcji poecie i oto w jaki sposób: „Adam Mickiewicz ogłosił Wallenroda, zapo­wiedział ziomkom, że lud nieszczęśliwy oprócz pieśni i pamią­tek ma jeszcze miecz Archanioła. Zrozumieliśmy to uroczyste, to wielkie, to okropne naszym ciemiężcom wyzwanie. Porzu­ciliśmy księgi, a miecz Archanioła w naszym zabłysnął ręku.”Był to niewątpliwie miecz rycerzy, powstających do otwartej bitwy z wrogiem. Mickiewicza cechowała jednak zdumiewająca bezwzględność. Na parę miesięcy przed wybuchem powstania listopadowego napisał wiersz Do matki Polki — jeden z najbardziej przera­żających, jakie zna poezja polska. Proces deziluzji posunął tu jeszcze dalej niż w Konradzie Wallenrodzie, gdyż rzecz zwró­cona jest — w proroczym uniesieniu — z wielkim naciskiem do współczesnych i mówi bezpośrednio o współczesności.W czasach, które nadchodzą, nie ma już miejsca na „dawnych Polaków dumę i szlachetność”.

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.