POCZUCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI

Bywa jednak i tak, że bezimienność nie tylko nie osłabia poczucia odpowiedzialności, lecz przeciwnie — poważnie je wzmaga. Dąmbska wspomina o wypadkach, kiedy „bezimienność dzia­łania zaostrza czujność moralną człowieka, jego gotowość do ofiar i niechęć do kłamstwa, którego zło konieczne na sobie musi dźwigać. Zdarza się, że rozwija się w człowieku bezinte­resowność i dążność, by na planie pierwszym działań stawiać sprawę, a nie własną osobę.” Podobną postawę reprezentuje właśnie Konrad Wallenrod, którego „ciężka powinność przymusza Wszystko dokoła wyni­szczać i krwawić”. Bohater Mickiewiczowski nie może i nie chce się usprawiedliwiać żadną zewnętrzną koniecznością, ani tym, że jedyna broń niewolników — podstępy, ani tym, że „ktoś” lub „coś” mu „kazało” — on bierze do końca odpo­wiedzialność na siebie i dźwiga ją z całą konsekwencją i de­terminacją. Konrad Wallenrod nie pojmuje siebie bynajmniej jako narzędzia „wyższych celów”; gdyby tak sądził, toby nie wziął na siebie odpowiedzialności moralnej w takim sposobie, w jakim to uczynił.

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.