PATRIOTYCZNA LEGENDA

W patriotycznej legendzie i poezji właśnie tak najczęściej bywało: zdrajca wymierzał sam sobie sprawiedliwość albo los karał go obłędem i gwałtowną śmiercią. W pamiętniku Adolfa Jabłońskiego (Jasieńczyka) Władysław-zdrajca, którego kole­gów pognano na Sybir, uwolniony z więzienia po swym nie­cnym czynie, nie może nigdzie znaleźć spokoju. „Co dzień stawał się posępniejszym, trawiony gorączką, słyszał szczęk kaj­dan i świst knuta, a wtedy zrywał się jak szalony i wołał: «To j oni! to oni! to ja ich zabiłem!* W napadzie takiego obłąkania schwycił flaszkę z kwasem pruskim i padł bez duszy. To przykład dla ubiegających się o łaski białego cara, to straszny do- i wód kary Boga za zdradę ojczyzny.” Autor zresztą nie mógł się powstrzymać od dalszego rozbudowywania czarno-białego schematu wyższości dobra nad złem i snuł jeszcze ostro kontrastowe zestawienie gromadki białych aniołów sybirskich oku- I tych w łańcuchy oraz „na puchach spoczywającego zdrajcy”, którego czarne serce gryzie jadowita żmija.

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.