FINAŁ WYDARZEŃ

Jan Nepomucen Janowski był naocznym świadkiem finału tych znamiennych wydarzeń. Oto wieczorem przy samych scho­dach kościoła Świętego Krzyża zobaczył „kupę różnego ludku”, , podążającego jakby w tylnej straży za Szkołą Podchorążych. „Kilku młodzieży wystrojonej we frakach i w białych czy żół­tych rękawiczkach krzyżując się z nią szło z miasta ku Nowe­mu Światu, wracając zapewne z przerwanego już w owej chwi­li    widowiska w Teatrze Rozmaitości lub z innej jakiej zabawy. Zastąpiono im drogę i bez ceremonii krzyknięto na nich:   Nie w tamtą, ale w tę stronę, panowie! Prosimy, prosimy, j prosimy z nami! Jeszcze nie czas spać, a dobrzy Polacy nawet j wcale dzisiaj spać nie powinni! I   wystrojeni panicze na takie zaproszenie połączyli się bez i oporu z tą asystencją czy tylną strażą Podchorążych; stawiać jej opór byłoby było zaiste na próżno i niebezpiecznie.”

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.