DZIKA WŚCIEKŁOŚĆ

Podczas gdy jedni, aby nasycić swą dziką wściekłość, rzu­cali się na martwe przedmioty, tłukli zwierciadła, żyrandole, wazy sewrskie, rwali na strzępy obicia, darli, kopali nogami, palili — ryzykując wzniecenie straszliwego pożaru — książki, papiery, listy, rysunki, inni — o wiele liczniejsi — czerpali z niewinnym zapałem wyrafinowaną przyjemność z inscenizo­wania parodii. Ci przygodni aktorzy naśladowali z niesłycha­nie komiczną powagą solenność oficjalnych przyjęć. W sali teatralnej, gdzie wzięli w posiadanie wszystkie instrumenty muzyczne, piekielna kakofonia zdawała się zmierzać do tego, by rozdzierane uszy odczuły moralny chaos rewolucyjnej go­dziny.Wreszcie około trzeciej tron nieustannie deptany stopami powstańców, z których wszyscy chcieli nań kolejno wstąpić, został zniesiony na i,ch barkach przez wielkie schody do westibulu pawilonu zegarowego. Przygotowywano pochód triumfal­ny.

Witam! Ciesze się że znalazłeś chwilę, żeby zajrzeć na mojego bloga. Mam nadzieję, że podoba Ci się sposób w jaki go prowadzę, a informacje które tu znajdziesz uznasz za przydatne. Jeśli chcesz ze mną pogadać, czegoś dopytać odnośnie artykułów zostaw pytanie w komentarzu albo skorzystaj z formularza kontaktowego! Miłego czytania!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.