ODWAŻNY JAK LEW

„Henryk był odważnym jak lew — był w gruncie serca szlachetnym jak epopeja; jeśli kłamał, to ze zbytku gorączkowych myśli z maligny lub fantazji tylko, a przy tym w życiu swoim miał jedno uczucie, jedną świętość, która mogła i stokroć cięższe winy łaską sakramentalną w oczach bardzo surowych sędziów okupić. Za głos kobiet ręczę przynajmniej —… Czytaj więcej »

REKONSTRUKCJA SYTUACJI

Dla zrekonstruowania sytuacji, w jakiej znaleźli się oskarże­ni, posłużmy się przywołaniem pewnych cech nieco później­szego (ale w tym wypadku to zupełnie nieistotne) działania konspiracyjnego Edwarda Dembowskiego — takiego, jakim go przedstawiła pod imieniem „Henryka” w Obrazku wstępnym. do Poganki Narcyza Żmichowska. Przede wszystkim od przy­jaciół otrzymuje on przezwisko „Zapaleniec”, a oto osobowość jego naszkicowana w… Czytaj więcej »

PRZEPROWADZONA PRACA

Oczywiście, należy się domyślać, że wcześniej została prze­prowadzona praca nad odpowiednim przysposobieniem do otrzeźwienia, że biciem i głodzeniem, „prośbą i groźbą” (a więc np. obietnicami carskiej dobrotliwości i monarszego wspania­łomyślnego przebaczenia albo przedstawieniem losu opuszczo­nych rodziców, o których uwięzieni spiskowcy tak często się troszczą, albo zapowiadaniem okropnych kar) skłoniono do szczerego „pokajania się” i wyznania… Czytaj więcej »

PODOBNE PRZEŁOMY

Stanisław Morozewicz tak np. przedstawiał przed Komisją wrażenia odniesione z lektury Lamennais’go: „Tam (tj. w Ga­licji) zastałem jedną z tych zgubnych książek, które bodajby nigdy nie opuszczały drukarskiej prasy. Było to dziełko księ­dza de Lamennais pod tytułem Les Paroles d’un croyant — Słowa wierzącego. Napuszone wyrażenia, pokrywające nicość i fałszywość wewnętrznej wartości myśli, łatwo skierowały… Czytaj więcej »

NA PODSTAWIE ZEZNAŃ

Jednak na podstawie zeznań „świętokrzyżców” można wy­snuć wniosek, że jednym z zasadniczych powodów braku pew­ności własnej i powierzenia się Komisji Śledczej było bardzo silnie przeżywane zderzenie „poezji” i „rzeczywistości”, tzn. konfliktu między wspaniałą, podniosłą retoryką romantyczną wielkich ideałów a napełniającą strachem i przerażeniem, try­wialną, ordynarną, brutalną zwyczajnością aresztowania, wię­zienia, śledztwa. Mówiąc symbolicznie: nie stał się… Czytaj więcej »

POEZJA I RZECZYWISTOŚĆ

Nie ma dwóch zdań: te zeznania śledcze — tak precyzyjne, tak gorliwe, tak szczegółowe — dostarczają historykowi niczym już nie zastąpionego materiału. Naturalnie, przyjąć należy, że w dokumentach owych znajdują się rozmaite i liczne znie­kształcenia, niejako pośrednie, bo spowodowane przez szczególne warunki, w jakich powstawały. Ale, jak się wydaje — nie są to deformacje uniemożliwiające zastanowienie… Czytaj więcej »

TREŚĆ DEKLARACJI

Niemal wszyscy ci mło­dzieńcy niezmiernie dokładnie przedstawiają nie tylko własne poglądy i przedsięwzięte działania propagandowe, ale również wyznają — z całą gotowością pamięci — kogo, gdzie i kiedy spotkali i jakie prowadzili z nim rozmowy. Spowiadają się z własnych grzechów, lecz nie przepuszczają i cudzym, jeśli tylko były im znane. Konsul francuski, opierając się z… Czytaj więcej »

PRZECIW TOBIE

Widzę zeznanie Bogdaszewskiego odpowiednie pytaniu i uwa­gom Komisji, lecz oświadczam, że zmyślił i że tyle tylko o nim wiedziałem, ile w pytaniu poprzednim zeznałem. Karol Pod­lewski.Jakież powody miałby Bogdaszewski zmyślać przeciw to­bie cokolwiek, kiedy łączą was stosunki familijne i jeden interes i kiedy wedle wszelkich okoliczności zeznanie jego ma zupełne prawdopodobieństwo?Nie wiem, co na to… Czytaj więcej »